Pierwsze urodziny Cytrynowego biznesu – spóźnione świętowanie

happy birthday glasses

Tak naprawdę ten wpis powinnam zamieścić 22 października – właśnie tego dnia w 2013 roku uruchomiłam bloga i zamieściłam kilka pierwszych postów.

Dlaczego świętuję dopiero teraz?

Na pewno nie dlatego, że zapomniałam. Oczywiście, że nie!
Miałam (i nadal mam) tę datę wpisaną na mojej długiej liście spraw do zrealizowania. Niestety przed tym punktem był spory tłok spraw ważnych i niecierpiących zwłoki, które wymagały ode mnie mnóstwa czasu i poświęcenia, aby zostały dokończone. Na szczęście przyszedł czas na odhaczenie i tego punktu. 2014 rok jeszcze się nie skończył, więc pierwsze urodzinki mogą się odbyć :). Świętuję i podsumowuję.

Wspomnień czas

Pomysł na własne miejsce w sieci w pewnym momencie pojawił się i rozwijał dość szybko. Pamiętam, że Czytaj dalej

Biznesowe DIY – kreatywna wizytówka firmowa

Jak ważnym elementem w biznesowej układance jest firmowa wizytówka – mały kawałek papieru bądź innego tworzywa wypełniony magicznymi danymi – myślę, że nie muszę pisać.  Przez początkującego przedsiębiorcę to narzędzie jest traktowane trochę po macoszemu, a przecież jak sama nazwa tegoż mówi: jest to WIZYTÓWKA – czyli coś co pokazuje kim jestem, co robię i co ze sobą reprezentuję.

Czy potrzebny jest designer, dobry pomysł i niesamowita grafika, żeby firmowa wizytówka przyciągała wzrok i wzbudziła zainteresowanie? Zasoby Internetu pokazują, że nie! Kreatywność ludzka nie zna granic, nawet przy tworzeniu tak niewielkiego kartonika :). Zresztą obrazy mówią same za siebie.

Wino + wizytówka – prostota w każdym calu :) – [ źródło zdjęć ]

wizytowka4 Czytaj dalej

Własny biznes bez wtopy – kilka wskazówek zanim otworzysz firmę #3

biznes_bez_wtopy1

W kolejnym cyklu moich postów „Własny biznes bez wtopy” chcę Wam pokazać trzy bardzo ważne lecz zaniedbywane czynniki, bez których biznes może nie przetrwać próby czasu. Na początku mojej drogi biznesowej myślałam, że wiedza ze studiów, spora praktyka zawodowa i praca jako trenerka pomogą mi i biznes będzie z roku na rok się rozwijał. Niestety były to moje halucynacje.
Mnie zatrzymanie rozwoju firmy dopadło nie po pierwszym roku ale po trzech latach. Długo docierałam do sedna sprawy, co było przyczyną zahamowania tej krzywej, która tak pięknie sunęła w górę przez pierwsze trzy i pół roku prowadzenia działalności.

Jaką wiedzą i narzędziami powinniśmy dysponować, żeby nie „utopić” naszego wspaniałego biznesu po roku lub trzech latach? Suche statystyki są nieubłagane – 60% firm upada właśnie po pierwszym roku od zarejestrowania. Czy wystarczy nam typowa twarda wiedza biznesowa, mnóstwo entuzjazmu i chęci? Czytaj dalej

Charakterystyczne cechy powstańców warszawskich godne naśladowania

Warsaw_Uprising_-_Sewer_Guides

Temat II wojny światowej od zawsze mnie interesował. Jako nastolatka to ta tematyka właśnie rozwijała we mnie zapał do czytania. Zawsze podchodzę do niej bardzo emocjonalnie, czytając książki czy oglądając filmy ryczę jak rozstrojony babsztyl. Dosłownie wtapiam się w ludzi i wydarzenia, które działy się w tamtych czasach u nas, w naszym kraju, na naszej ziemi.

W głowie tkwią mi widziane obrazy i przeczytane słowa. Jeden obraz i zapach utkwił bardzo głęboko – obóz Auschwitz-Birkenau – który zwiedzałam z rodzicami jako dziewczynka. Tego nie zapomnę do końca życia. I tak powinno być, w końcu to nasza historia.
Wszystkie te obrazy powracają w te szczególne i wyjątkowe dni, jak 1 sierpnia czy 1 września.

Bierz przykład z powstańców warszawskich i nie narzekaj!

Czytaj dalej

Przedsiębiorczy rynek konsumpcji

faks

Dokładnie dwa lata i tydzień po kupnie pięknego i dość drogiego faksu marki Panasonic wyszłam z serwisu (kolejnego) i miała ochotę rzucić faksiskiem o ziemię z tak dużym impetem, żeby roztrzaskał się w drobny mak!!!
800 zł – tyle dałam za telefon z wbudowanym faksem na początku 2008 roku i jak tylko skończyła się gwarancja po prostu przestał działać. Ot tak, wypiął swoje cztery litery i już! Czytaj dalej

Firma pod domowym adresem i perypetie z tym związane :)

Im dłużej prowadzisz firmę pod domowym adresem, tym ciekawsze historyjki mogą Cię spotkać. Oczywiście tylko wtedy, gdy zaczniesz swój adres tu i ówdzie rozpowszechniać. A to z biegiem czasu jest nieuniknione.

Moje perypetie z „osobnikami” prowadząc firmę pod domowym adresem były różne, większość z nich niestety mało zabawna. W głowie utkwił mi jeden natrętny klient oraz partner biznesowy, który uciekał w przyspieszonym tempie (jakby zobaczył czarownicę :P). Ale po kolei. Czytaj dalej

Własny biznes bez wtopy – kilka wskazówek zanim otworzysz firmę #2

biznes_bez_wtopy1

W dzisiejszym poście zapraszam do przeczytania, jak uchronić się przed wieloma można by powiedzieć błahymi sprawami, choć nie do końca. Zawsze powtarzam, że prowadzenie własnej firmy to frajda, niestety z niespodziankami, które czasami sami sobie gotujemy. Kilka rad poniżej, jak i z kim współpracować, żeby niespodzianek było jak najmniej.

Rejestracja firmy pod domowym adresem

Zakładając firmę często pierwszym adresem jest nasz adres domowy. Ponieważ tak najłatwiej i najtaniej. Nie wydajesz jeszcze nie zarobionych pieniędzy na wpisowe za lokal oraz czynsz, który musisz zapłacić niekiedy z góry.
Co się dzieje mniej więcej po roku od zarejestrowania działalności w domu? Na to pytanie jest tylko jedna odpowiedź: dzieją się cuda :).
Bez względu na to czy prowadzisz swoją firmę w Internecie, czy działasz w terenie, ZAWSZE znajdzie się jakiś klient lub partner biznesowy, który będzie chciał Cię odwiedzić w „Twoim biurze”.
I tutaj z mojego doświadczenia mogę Ci zagwarantować, że przyjdzie w najmniej odpowiednim momencie :). Z samego rana, kiedy siedzisz jeszcze w piżamie, Czytaj dalej